Krzyżówka 1.Niedzielna uczta z Jezusem 2.Modlitwa,której nauczył nas Jezus 3.Inaczej rozmowa 4.Zawiera Modlitwy 5.List Boga do człowieka 6."ani_____mój ani siostra tylko Panie ja muszę więcej modlić sie
Czy pamiętasz o tym, że jesteś umiłowanym Dzieckiem Boga? To nie jakieś wymysły, ale cała Biblia o tym mówi. Cała Biblia jest listem, o miłości Boga, jaką ma do Ciebie. Zobacz, przeczytaj, napełnij serce. List od Boga Ojca. Moje dziecko, Możesz mnie nie znać, ale Ja wiem o Tobie wszystko (Psalm 139.1)
Rozwiąż krzyżówkę 1.niedzielna uczta z jezusem 2.modlitwa, której nauczył nas pan jezus 3. inaczej rozmowa 4.zawiera modlitwy 5.list boga do człowieka
Rodzicielstwo, jako wezwanie do przekazywania życia, to nie tylko sam fakt zewnętrzny, czyn związany z urodzeniem dziecka, ale jest to również fakt wewnętrzny, postawa, o której powinni pamiętać małżonkowie, gdy prowadzą współżycie małżeńskie 29. Rodzicielstwo nie ogranicza się do funkcji biologicznej, do przekazania życia.
. List od Boga w pewnym okresie mojego życia miał dla mnie duże znaczenie. Zmienił mnie, zmienił moje postrzeganie siebie i Świata. Był inspiracją „Telefonu od Boga„. Wydaje się banalny, ale korzystając z niego w sposób podany w książce – działa cuda. Tutaj jest wyrwany z kontekstu, dlatego polecam Ci książkę Oga Mandino „Największy Cud Świata”.Dodano do ObserwowanychUsunięto z Obserwowanych 11 Deal Medytacja prowadzona "Telefon od Boga" jest przekazem dla Twojej Podświadomości, dzięki któremu osłabisz negatywne przekonania, wprowadzisz nowy sposób postrzegania siebie i świata, a co za tym idzie - nową jakość Download Czas trwania: 17 minut (wersja 2012) Jakość: Hi-Fi 192 kbps Rozmiar: 26 MB Zawiera lektora: Tak Zalecane słuchawki: TakDo Ciebie od Pana BogaPrzyjmij moje rady. Słyszę Twój płacz. Przebija ciemności, wznosi się poprzez chmury, miesza ze światłem gwiazd i trafia do mego serca po promieniu słońca. Bolałem nad wołaniem zająca schwytanego we wnyki, wróbla wyrzuconego z gniazda przez matkę, dziecka bezradnie bijącego rękoma w wodę sadzawki i Syna umierającego na krzyżu. Wiedz, że Ciebie też słyszę. Bądź spokojny. Ucisz ukoić Twój smutek, albowiem znam jego przyczynę i wiem, jak go uleczyć. Płaczesz nad dziecięcymi marzeniami, które uleciały z biegiem lat. Płaczesz nad utraconą godnością, którą zabiły Twoje porażki. Płaczesz nad nie wykorzystanymi zdolnościami, które przehandlowałeś za bezpieczną egzystencję. Płaczesz nad utratą własnej tożsamości, zadeptanej przez tłum. Płaczesz nad zmarnowanym talentem, któremu się na siebie ze wstydem i odwracasz się w przerażeniu od swego odbicia w jest ta ludzka atrapa spoglądająca na Ciebie bladymi oczyma hańby?Gdzie podziały się wdzięk Twoich manier, piękno Twej postaci, prężność ruchów, jasność umysłu, świetność mowy? Kto skradł Ci te dobra?Czy ów złodziej jest Ci znany, tak jak mnie?Niegdyś na polu Twego ojca układałeś głowę na poduszce z trawy, przyglądałeś się katedrom chmur i wiedziałeś, że kiedyś Twoje będzie całe złoto czytałeś wiele ksiąg i pisałeś na wielu tabliczkach, przeświadczony ponad wszelką wątpliwość, że dorównasz w mądrości Salomonowi, a nawet go lata i oto panowałbyś niepodzielnie we własnym ogrodzie pamiętasz, kto natchnął Cię tymi planami i marzeniami i posiał w Tobie ziarna nadziei? Nie możesz pamiętać. Nie zachowałeś wspomnienia tej pierwszej chwili, kiedy wyszedłeś z łona matki, a ja położyłem rękę na Twoim miękkim pamiętasz tajemnicę, którą wyszeptałem Ci do ucha, błogosławiąc Cię?Czy pamiętasz naszą tajemnicę? Nie możesz lata zniszczyły te wspomnienia, albowiem napełniły Twój umysł lękiem, zwątpieniem, troskami, wyrzutami sumienia i gdzie zamieszkują te bestie, nie ma miejsca, nie ma miejsca na radosne wspomnienia. Nie płacz z Tobą… a ta chwila jest jak linia dzieląca Twoje co działo się przed nią, to jakby przedłużenie okresu, który przespałeś w łonie matki. Przeszłość umarła. Niechaj umarli grzebią swoich umarłych .Dzisiaj powstajesz ze śmierci za życia. Dzisiaj, jak Eliasz nad synem wdowy, trzykrotnie rozciągam sie nad Tobą i przywracam Ci jak Elizeusz wskrzeszający syna Szunemitki, przykładam swoje usta do Twoich ust, swoje oczy do Twoich oczu i swoje dłonie do Twoich dłoni, tak iż rozgrzewa się znowu Twoje ciało. Dzisiaj, jak Jezus przy grobie Łazarza, rozkazuję Ci wstać i oto wychodzisz z jaskini zatracenia, by rozpocząć nowe życie. Dzisiaj są Twoje narodziny. To nowa data Twoich urodzin. Twoje poprzednie życie było tylko jak próba przed spektaklem w teatrze. Tym razem kurtyna jest podniesiona. Tym razem publiczność patrzy i czeka, by Cię zasypać oklaskami. Tym razem nie zawiedziesz. Zapal świeczki na urodzinowym torcie. Obdziel gości. Nalej wina. Narodziłeś się niby motyl z poczwarki, tak wysoko, jak zapragniesz i ani osy, ani ważki, ani modliszki rodzaju ludzkiego nie przeszkodzą Ci wTwojej misji, ani w poszukiwaniach prawdziwych bogactw moją rękę na swojej głowie. Posłuchaj mojej że znowu podzielę się z Tobą tajemnicą, którą powierzyłem Ci w momencie narodzin i o której moim największym cudem. Jesteś największym cudem były pierwsze usłyszane przez Ciebie słowa. Potem płaczą. Nie uwierzyłeś mi…A w ciągu minionych lat nie zdarzyło się nic, co pozbawiłoby Cię Twej jak możesz być cudem, skoro uważasz, że nie radzisz sobie z najbardziej poślednimi pracami?Jak możesz być cudem, skoro z tak małą wiarą wykonujesz najprostsze obowiązki?Jak możesz być cudem, gdy obarczony długami nie śpisz nocą, dręcząc się, skąd weźmiesz na jutrzejszy chleb? się stało, to się nie odstanie. A przecież, iluż posłałem proroków, mędrców, artystów, naukowców, filozofów z wieścią o Twojej boskości, o Twoich niezmierzonych możliwościach i o tajnikach osiągnięć!Jak ich potraktowałeś? Jednak kocham Cię i jestem teraz z Tobą w tych słowach, wypełniając proroctwo, że Pan wyciągnie rękę po raz drugi, by odzyskać resztę swego rękę. To jest ten drugi raz. Ty jesteś moim pytać: Czy nie wiedziałeś, nie słyszałeś, nie rozumiałeś, czy nie mówiono Ci o tym od zarania dziejów? Nie wiedziałeś; nie słyszałeś; nie rozumiałeś. Powiedziano Ci, że jesteś bogiem w przebraniu, bogiem grającym rolę głupca. Powiedziano Ci, że jesteś dziełem niezwykłym, obdarzonym szlachectwem rozumu, nieograniczonymi zdolnościami, cudownie wyrażającym się przez ciało i ruch, niczym anioł w działaniu, niczym bóg w Ci, że jesteś solą Ci nawet tajemnicę, że możesz poruszać góry, dokonywać uwierzyłeś nikomu. Spaliłeś mapę wskazującą kierunek do szczęścia, zrezygnowałeś z prawa do spokoju ducha, zdmuchnąłeś świece ustawione wzdłuż przeznaczonej Ci drogi do chwały; szedłeś, potykając się, przerażony i zagubiony w mrokach bezradności i żalu nad sobą, aż wpadłeś w piekło, które sam stworzyłeś. Potem płakałeś, biłeś się w piersi i przeklinałeś los, jaki Cię spotkał. Nie chciałeś uznać skutków własnych małostkowych myśli i lenistwa w działaniu; szukałeś kozła ofiarnego, którego mógłbyś winić za szybko go znalazłeś! Obwiniłeś mnie! Krzyczałeś, że Twoje ułomności, miernota, nie sprzyjające warunki, porażki – były wolą Boga! Myliłeś się!Sporządźmy wykaz. Najpierw odczytajmy listę Twoich bowiem mógłbym nakazać Ci budowanie nowego życia, gdybyś nie miał po temu możliwości? Czy jesteś ślepy?Czy nie widzisz, że słońce wschodzi i zachodzi? Nie. sto milionów receptorów w Twoich oczach, abyś mógł radować się pięknem zaklętym w liściu, w płatku śniegu, urodą sadzawki, orła, dziecka, chmury, gwiazdy, róży, tęczy… i czarem miłosnego spojrzenia. Policz to jako pierwszy jesteś głuchy? Czy nie usłyszysz, kiedy zapłacze lub roześmieje się niemowlę? Usłyszysz. Dwadzieścia cztery tysiące maleńkich rzęsek, jakie wbudowałem w każde z Twoich uszu, przenoszą drgania dźwięków, odpowiadając na szum wiatru w drzewach, fal przypływu rozbijających się o skały, majestat operowego śpiewu, śmiech bawiących się dzieci… i na słowa: kocham to jako następny dar. Czy jesteś niemy? Czy Twoje wargi poruszają się tylko po to, by wypluć ślinę? Nie. Potrafisz mówić, czego nie potrafią żadne inne z moich stworzeń. Twoje słowa mogą uspokoić rozgniewanych, podnieść na duchu przygnębionych, pobudzić do działania zniechęconych, pocieszyć nieszczęśliwych, ogrzać samotnych, pochwalić prawych, dodać odwagi pokonanym, pouczyć niewiedzących… i możesz powiedzieć: kocham cię. Policz to jako kolejny jesteś sparaliżowany? Czy nie możesz się poruszać? Nie. Poruszasz się. Nie jesteś drzewem przykutym do miejsca, opierającym się wichurze i nieprzychylnemu światu. Możesz się wyginać, biegać, tańczyć i pracować, albowiem w Twoim ciele umieściłem złożony układ pięciuset mięśni, dwustu kości, dwunastu kilometrów nerwów; wszystkie one współdziałają, by wykonywać Twoje ten kolejny dar. Czy jesteś nie kochany i sam nie kochasz? Czy dniem i nocą dręczy Cię samotność? Nie. teraz poznałeś już tajemnicę miłości: że aby otrzymać miłość, musisz ją dawać, nie licząc na odwzajemnienie. Kochanie po to, by uzyskać spełnienie, zadowolenie lub by się pysznić tym, że kochasz, nie jest jest darem, za który nie żąda się niczego w zamian. Wiesz teraz, że niesamolubna miłość jest sama w sobie nawet jeśli miłość pozostanie nieodwzajemniona, nie jest utracona, albowiem powróci do Ciebie, zmiękczy i oczyści Twoje serce. Policz następny dar. Policz go dwukrotnie. Czy Twoje serce jest porażone?Czy broczy krwią i wytęża się, by utrzymać Cię przy życiu? piersi i poczuj jego rytm, poczuj, jak pulsuje, godzina po godzinie, dniem i nocą, trzydzieści sześć milionów uderzeń rocznie, rok po roku, kiedy śpisz i kiedy czuwasz, pompując krew przez około sto tysięcy kilometrów żył, tętnic i naczynek. Prawie dwa i pół miliona litrów na rok. Człowiek nigdy nie stworzył takiego urządzenia. Policz ów następny dar. czy Twoja skóra jest chora? Czy ludzie odwracają się z odrazą, kiedy się zbliżasz?Nie. Twoja skóra jest czysta, to cud natury, wymaga tylko, abyś ją pielęgnował mydłem, olejkami, szczotką. Z czasem wszelka stal matowieje i rdzewieje, ale nie Twoja skóra. W końcu zużyją się najtwardsze metale, ale nie ta żywa powłoka, w którą Cię odziałem. Stale się odnawia, nowe komórki zastępują stare, podobnie jak teraz nowy Ty zastępujesz starego. Policz kolejny Twoje płuca są zanieczyszczone?Czy oddech życia z trudem wpływa do Twego ciała? Nie. Twoje bramy życia stale Ci służą, nawet w najbardziej zatrutym przez Ciebie środowisku; sześćset milionów pęcherzyków nieprzerwanie filtruje życiodajny tlen, zarazem usuwając z ciała niszczące więc następny dar. Czy Twoja krew jest zatruta?Czy zmieszana jest z wodą i ropą? pięć litrów krwi zawiera dwadzieścia dwa tryliony krwinek, a każda krwinka miliony cząsteczek; atomy wewnątrz każdej cząsteczki wykonują ponad dziesięć milionów drgań na każdej sekundzie dwa miliony krwinek obumierają i zastępowane są dwoma milionami nowych w procesie zmartwychwstania, który trwa od Twoich pierwszych zawsze było wewnątrz, tak teraz jest i na zewnątrz. Policz ten następny Twój umysł jest słaby? Czy już nie myślisz samodzielnie? mózg jest najbardziej złożoną strukturą we to wiem. W tym półtorakilogramowym narządzie mieści się trzynaście miliardów komórek nerwowych, ponad dwa razy więcej niż ludzi na mógł zapamiętać każde wrażenie, każdy dźwięk, smak, zapach, ruch, jakich doświadczyłeś od dnia swoich narodzin, umieściłem w komórkach mózgu ponad miliard bilionów cząsteczek są w nich wszystkie wydarzenia Twojego życia, które czekają tylko, byś je sobie umożliwić mózgowi kontrolę nad ciałem, wyposażyłem go w cztery miliony receptorów bólowych, pięćset tysięcy receptorów dotyku i ponad dwieście tysięcy receptorów skarbiec złota nie jest lepiej strzeżony od ze starożytnych cudów świata nie jest większy od moim najdoskonalszym dziełem. Energia atomów tkwiąca w Tobie wystarczy, by zniszczyć największe miasta świata… i odbudować je. Czy jesteś nędzarzem?Czy nie ma złota i srebra w Twojej sakiewce? Nie. Jesteś bogaczem!Dopiero co zliczyliśmy wspólnie Twoje bogactwa. Przestudiuj je raz jeszcze. Podlicz swoje aktywa. Dlaczego zdradziłeś samego siebie?Dlaczego płakałeś, że zostały Ci zabrane wszystkie dary dane człowiekowi?Dlaczego oszukiwałeś się, że nie masz w sobie mocy, by odmienić swoje życie?Czyż nie posiadasz talentu, rozumu, zdolności, nie odczuwasz pragnień i przyjemności, nie odbierasz wrażeń, nie masz dumy? Czy nie ma w Tobie nadziei?Dlaczego kulisz się w cieniu, pokonany olbrzym, oczekując tylko, by w litościwie zabrano Cię w upragnioną pustkę, w piekielną otchłań?Masz tak wiele. Twoje dary przepełniają kielich. Ale nie pamiętałeś o nich, jak dziecko zepsute wychowaniem w luksusie, chociaż ja szczodrze i stale Cię nimi opsypuję. Odpowiedz mi. Odpowiedz sam sobie. Jakiż bogacz, stary, chory, słaby i bezradny, nie oddałby całego złota ze swego skarbca za dary, które traktowałeś tak lekko! Poznaj zatem pierwszy sekret szczęścia i powodzenia: posiadasz, nawet w tej chwili, wszystkie dary potrzebne do zdobycia wielkiej one Twoim skarbem, narzędziami, którymi będziesz budował, począwszy od dzisiaj, podstawy nowego, lepszego życia. Zaprawdę powiadam Ci, licz swoje dary i wiedz, że już teraz jesteś moim najwspanialszym dziełem. To jest pierwsze prawo, któremu musisz być posłuszny, aby dokonać największego cudu świata, powrócić do człowieczeństwa ze śmierci za też wdzięczny za lekcje, których nauczyłeś się, żyjąc w nie ten jest biedakiem, kto niewiele posiada, lecz ten, kto za wiele pragnie. A prawdziwie bezpieczne życie nie zależy od rzeczy, które człowiek posiada, lecz od tych, bez których potrafi się są przeszkody, w których upatrujesz źródło swoich porażek?Istniały tylko w Twoim umyśle. Licz swoje prawo podobne jest do pierwszego. Głoś swoją siebie na to, by być gliną na poletku garncarza i leżałeś tam, niezdolny wybaczyć sobie, że upadłeś, zabijając się samooskarżeniami, nienawiścią i wstrętem do sobie na myśl o niegodziwościach, jakich się dopuściłeś wobec siebie samego i innych. Czy to Cię nie zdumiewa? Czy nie zastanawiasz się, dlaczego ja potrafię Ci wybaczyć Twoje upadki, grzechy, żałosne zachowanie, a Ty nie potrafisz wybaczyć sobie?Zwracam się teraz do Ciebie z trzech powodów. Potrzebujesz należysz do stada pędzącego na zatracenie w szarej masie rzadkim klejnotem. Pomyśl o obrazie Rembrandta, rzeźbie Degasa, skrzypcach Stradivariusa albo sztuce Szekspira. Te dzieła mają wartość z dwóch powodów: ich twórcy to mistrzowie i jest ich każde z tych dzieł ma sobie podobne. Zgodnie z tym rozumowaniem, ty jesteś najcenniejszym skarbem na ziemi, bo wiesz, kto Cię stworzył i jesteś siedemdziesięciu miliardów ludzi, którzy chodzili i chodzą po tej planecie od zarania dziejów, nigdy nie było na niej nikogo dokładnie takiego samego jak aż po kres wszelkiego istnienia, nie będzie nikogo takiego jak Ty. Nie wiedziałeś o swojej niepowtarzalności i nie doceniałeś przecież jesteś jedyny na świecie. Z ciała Twego ojca w chwili najwyższego uniesienia wytrysnęła olbrzymia ilość nasionek miłości, ponad czterysta one, poruszając się w łonie Twej matki, obumarły. Wszystkie z wyjątkiem jednego. jedyny przetrwałeś w przyjaznym cieple matczynego ciała, szukając swojej drugiej połówki, pojedynczej komórki tak maleńkiej, że potrzeba by takich ponad dwa miliony, by wypełnić skorupkę pomimo znikomych szans, jakie miałeś w tym ogromnym zgubnym oceanie ciemności, nie ustałeś, znalazłeś tę nieskończenie małą komórkę, złączyłeś się z nią i rozpocząłeś nowe życie. Twoje życie. Przybyłeś na świat, przynosząc ze sobą – jak każde dziecko – przesłanie, że bynajmniej nie zniechęciłem się do komórki złączyły się, tworząc cud: setki genów zawierających się w każdym z dwudziestu trzech chromosomów każdej z nich określą wszystkie Twoje cechy, kolor oczu, Twój wygląd, wielkość jedną komórkę Twojej matki z jedną wybraną spośród czterystu milionów komórek Twego ojca. Rozporządzając ponadto wielu możliwymi kombinacjami zawartymi w nich genów, mogłem stworzyć trzysta bilionów istot ludzkich, każdą inną. A kogo stworzyłem? Ciebie! Jedynego w swoim z rzadkich klejnotów, bezcenny skarb, istotę wyposażoną w zalety umysłu, mowy, powierzchowności, zdolność poruszania się i działania, niepodobną do nikogo, kto kiedykolwiek żył, żyje czy żyć będzie. Dlaczego ceniłeś się w groszach, podczas gdy wart jesteś królewskiego okupu? Dlaczego słuchałeś tych, co Cię pomniejszali i co gorsza, dlaczego im uwierzyłeś? Przyjmij ukrywaj już dłużej swojej cudownośći pod korcem, wynieś ją na światło. Pokaż światu. Nie chodź śladami Twojego brata, nie naśladuj mowy Twoich przywódców ani nie trudź się jak ludzie mierni. Nigdy nie rób czegoś tak jak naśladuj. Skąd bowiem wiesz, że nie pójdziesz za złym przykładem?Kto tak postąpi, zawsze posuwa się dalej w czynieniu zła, podczas gdy naśladujądemu dobro nigdy nie udaje się to w pełni. Nikogo zatem nie naśladuj. Bądź sobą. Pokaż swoją cudowność światu, a ludzie obsypią Cię złotem. To jest drugie prawo. Głoś swoją więc poznałeś dwa prawa. Licz swoje dary! Głoś swoją cudowność!Nic nie stoi Ci na przeszkodzie. Nie jesteś mierny. Kiwasz potakująco głową. Zmuszasz się do uśmiechu. Przyznajesz, że sam się do Twojej drugiej skargi. Uważasz, że omijają Cię wszelkie okazje? Przyjmij moją radę, a to się odmieni, albowiem oto podam Ci prawo osiągania powodzenia w każdym przedsięwzięciu. Wiele stuleci temu prawo to ogłoszono Twoim pradziadom ze szczytu go posłuchali i patrz – oto zebrali w życiu owoce: zdobyli szczęście, wykształcenie, złoto, spokój ducha. Większość nie posłuchała, lecz szukała sposobów magicznych, krętych ścieżek albo oczekiwała, że diabeł zwany szczęśliwym trafem przyniesie im życiowe na próżno, tak jak i Ty czekałeś. A potem płakali, tak jak Ty płakałeś, uważając, że szczęście omija ich z mojej woli. Prawo jest czy starzec, żebrak czy król, człowiek biały czy czarny, mężczyzna czy kobieta – wszyscy mogą wykorzystać jego sekret dla siebie; albowiem spośród wielu zasad osiągania powodzenia, przekazywanych ustnie bądź w pismach, jedna tylko nigdy nie zawiodła: „A kto by Cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie”.To zatem jest trzecie prawo. Sekret, który przyniesie Ci bogactwa i uznanie, o jakich nie śniłeś. Przejdź następną milę! Jedyny pewny sposób osiągnięcia sukcesu to służyć więcej i lepiej niż się od Ciebie oczekuje, niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy. Zwyczaj tez stosowali od zarania dziejów wszyscy, którym się powiadam Ci: najpewniej skażesz się na przeciętność, pracując tylko tyle, za ile Ci płacą. Nie czuj sie oszukany, jeśli praca Twoja warta jest więcej niż srebro, które w życiu obowiązuje prawo wahadła i jeśli Twój trud nie zostanie wynagrodzony dzisiaj, wahadło cofnie się jutro, zwracając Ci wszystko przeciętny nigdy nie idzie następnej mili, uważając, że na tym traci. Ale Ty nie jesteś przeciętny. Przejście następnej mili jest przywilejem, na który musisz sobie zasłużyć własną wolno Ci tej dodatkowej drogi unikać. Zaniechasz jej, będziesz robił nie więcej niż inni a odpowiedzialność za porażkę spadnie tylko na sprawiedliwej zapłaty za służbę jest nie bardziej możliwe niż uzyskanie jej za nie wykonaną pracę. Przyczyny i skutku, środków i celów, nasienia i owocu nie sposób rozdzielić. Skutek już rozkwita w przyczynie, cel kryje się w środkach, a owoc w nasieniu. Przejdź następną milę. Nie martw się, jeśli służysz niewdzięcznemu panu. Służ mu lepiej. A zamiast niego ja niech będę Twoim dłużnikiem, wtedy bowiem poznasz, że każda chwila dodatkowej służby, każdy dodatkowy wysiłek będą nie martw się, gdyby Twoja nagroda nie nadchodziła szybko, bo im dłużej jej nie otrzymujesz, tym lepiej dla Ciebie… Procent składany od składanego procentu to największa korzyść z tego prawa. Nie możesz domagać się sukcesu, możesz nań tylko teraz poznałeś wielką tajemnicę, jak stać się godnym tej rzadkiej następną milę! Gdzież jest równina, skąd wznosił się Twój krzyk, że omijają Cię okazje? Rozejrzyj się wokół siebie. Spójrz, tam gdzie wczoraj taplałeś się w błocie użalania się nad sobą, teraz kroczysz wyprostowany po królewskim się nie zmieniło… poza Tobą; ale Ty jesteś wszystkim. Jesteś moim największym cudem. Jesteś największym cudem zatem trzy są prawa osiągania szczęścia i powodzenia. Licz swoje dary!Głoś swoją cudowność! Przejdź następną milę! Bądź cierpliwy w kroczeniu darów z wdzięcznością, głoszenia swojej cudowności z dumą, przejścia następnej mili, a potem jeszcze jednej – tego nie nauczysz się, ani nie dokonasz w mgnieniu oka. Licz to, co zdobywasz z największym trudem, najdłużej zachowujesz; podobnie ten, kto zapracował na fortunę, bardziej o nią dba niż jego spadkobiercy. Nie lękaj się, wchodząc w nowe szlachetnej zdobyczy towarzyszy ryzyko. Kto boi się ryzyka, niech nie oczekuje zwycięstwa. Teraz wiesz, że jesteś cud jesteś nieustraszony. Bądź jesteś chwilowym kaprysem beztroskiego stwórcy eksperymentującego w laboratorium jesteś niewolnikiem niepojętych sił. Nie stworzyła Cię żadna inna siła poza moją, żadna miłość poza moją. Jesteś jej swobodnym przejawem. Stworzyłem Cię moją dłoń. Usłysz moje słowa. Potrzebujesz mnie i ja potrzebuję odbudować świat; a jeśli to wymaga cudu, cóż to dla nas znaczy?Obaj jesteśmy cudami i teraz mamy siebie nie utraciłem wiary w Ciebie, od chwili gdy wyprowadziłem Cię z oceanu i postawiłem bezradnego na Twojej miary czasu stało się to ponad pięćset milionów lat wielu modeli, wielu kształtów, wielu rozmiarów, aż wreszcie około trzydziestu tysięcy lat temu nadałem Ci formę już przez wszystkie te lata nie czyniłem żadnych bowiem można ulepszyć cud? Spoglądałem na Ciebie z zachwytem i byłem Ci ziemię i uczyniłem jej panem. Następnie, by umożliwić Ci rozwinięcie w pełni Twoich możliwości, położyłem raz jeszcze rękę na Tobie i obdarzyłem Cię mocami, jakich nie zna żadne inne stworzenie we wszechświecie po dziś Ci moc myślenia. Dałem Ci moc miłości. Dałem Ci moc woli. Dałem Ci moc śmiania się. Dałem Ci moc wyobraźni. Dałem Ci moc tworzenia. Dałem Ci moc planowania. Dałem Ci moc mowy. Dałem Ci moc modlitwy. Byłem z Ciebie bezgranicznie dzieło doskonałe, największy cud. Pełną żywą kto potrafi się przystosować do każdego klimatu, znieść wszystkie trudy, podjąć każde wyzwanie. Kogoś, kto potrafi rządzić swym przeznaczeniem bez mojej kto potrafi działać na podstawie wrażeń i odczuć, kierując się nie instynktem, lecz myśląc i rozważając, jakie działanie będzie najlepsze dla niego i całej teraz do czwartego prawa powodzenia i Ci bowiem jeszcze jedną moc, moc tak wielką, że nie posiadają jej nawet moi aniołowie. Dałem Ci wolność Cię w ten dar, wyniosłem Cię ponad aniołów. Aniołowie bowiem nie mają wolności wyboru Ci absolutną władzę nad Twoim losem. Pozwoliłem, byś sam kształtował siebie zgodnie w własną wolną wolą. Ani niebiański, ani ziemski z natury, uzyskałeś wolność formowania siebie wedle własnego wybrać upadek w najniższe formy życia, ale także, kierując się osądem duszy, ponowne narodziny w wyższych formach istnienia, nie odebrałem Ci tej wielkiej mocy – wolności uczyniłeś z tą potężną mocą? Spójrz na jakich wyborów dokonałeś w życiu i przypomnij sobie te gorzkie chwile, kiedy chętnie padłbyś na kolana, prosząc o możliwość wybrania raz co minęło, to minęło… A teraz znasz już czwarte prawo szczęścia i mądrze swej wolnej woli. Wybieraj miłość, a nie śmiech, a nie płacz. Wybieraj tworzenie, a nie niszczenie. Wybieraj wytrwałość, a nie rezygnację. Wybieraj pochwałę, a nie obmowę. Wybieraj uleczanie, a nie zadawanie ran. Wybieraj dawanie, a nie kradzież. Wybieraj działanie, a nie gnuśność. Wybieraj rozwój, a nie gnicie. Wybieraj modlitwę, a nie przeklinanie. Wybieraj życie, a nie wiesz, że Twoje nieszczęścia nie spotkały Cię z mojej woli, albowiem w Tobie jest wszelka moc; nagromadzone uczynki i myśli, które zawiodły Cię na ludzkie śmietnisko, to był Twój wybór, a nie którymi Cię obdarzyłem, okazały się zbyt wielkie wobec Twojej teraz wyrosłeś wysoki i mądry i Twoje będą wszelkie owoce czymś więcej niż skończonym bytem: Ty się jesteś do wielkich cudów. Twoje możliwości są jeszcze spośród moich stworzeń opanowało ogień?Które jeszcze pokonało grawitację, przebiło niebiosa, zwycięża choroby, plagi i suszę? Nigdy więcej nie pomniejszaj więcej nie nastawiaj się na zadowalanie okruszynami ze stołu więcej od dzisiaj nie ukrywaj swoich dziecko, które mówi: „Kiedy będę dużym chłopcem…” Ale cóż to znaczy?Albowiem duży chłopiec powiada: „Kiedy dorosnę…” A gdy dorośnie, mówi: „Kiedy się ożenię…” I w końcu – cóż to oznacza?W miejsce tej myśli pojawia się wkrótce: „Kiedy przejdę na emeryturę…”Przychodzi pora emerytury i człowiek patrzy wstecz na przebytą po niej zimny wicher: wszystko w życiu jakoś mu umknęło i nic nie się każdym dniem, dzisiaj… i jutro, największego cudu świata. Zmartwychwstałeś ze śmierci za będziesz już użalał się nad sobą, a każdy nowy dzień będzie wyzwaniem i radością. Narodziłeś się ponownie… lecz tak samo jak poprzednio, możesz wybrać porażkę i rozpacz, albo powodzenie i należy do Ciebie. Wyłącznie do Ciebie. Ja mogę się tylko przyglądać, tak jak przedtem – z dumą lub więc cztery prawa szczęścia i swoje dary. Głoś swoją cudowność. Przejdź następną mądrze swej mocy wolnej woli. I zapamiętaj jeszcze jedno, które dopełni te cztery: Rób wszystko z miłością – miłością do siebie, miłością do ludzi, miłością do mnie. Obetrzyj rękę, uchwyć moją dłoń i wyprostuj bym przeciął całun, który Cię Ci obwieszczono:JESTEŚ NAJWIĘKSZYM CUDEM ŚWIATAŹródło: Og Mandino „Największy cud świata”, Wydawnictwo Medium
Słowa Pisma Świętego pochodzące z serca samego Boga skierowane do płci pięknej. Przesłanie do serca każdej kobiety od kochającego Ojca w niebie. Jest ono parafrazą słów z Pisma Świętego ułożoną w formie listu. Twórcą tekstu listu jest Michał Piekara. Projekt realizowany przez wspólnotę ewangelizacyjną Pustynia Serc. List od Boga do kobiety Pustynia Serc Listy od Boga w wersji audio i tekstowej można znaleźć pod adresem: « ‹ 1 › »
Upadasz i robisz błędy; czynisz to, czego później żałujesz. Wiesz, co znaczy stać w ogniu pokuszeń, kiedy czujesz, że jesteś mocno kuszony przez swoje chęci i pożądliwości. Znane jest ci uczucie przygnębienia, gdy w chwili słabości poddajesz się pokusie i wszystko wygląda tak, jakby nie można już było tego naprawić. Być może, w pewnych sytuacjach odczuwałeś, że Bóg gniewa się na ciebie. Być może nawet zwątpiłeś, że otrzymałeś takich chwilach trudno jest pamiętać o tym, że Bóg wciąż cię miłuje. Być może wtedy ciężko jest modlić się i prosić o pomoc, ponieważ odczuwasz wstyd na samą myśl o tym, jak nędzny i słaby Bóg zna cię lepiej, niż ty sam siebie. Fakt, że żałujesz i smucisz się z powodu swoich grzechów oraz jesteś zdeterminowany i pragniesz się zmienić, jest szlachetnym nastawieniem, które Bóg miłuje. (Psalm 51,17) On czeka na ciebie, byś przyszedł do Niego po pomoc, siłę i moc, jakiej potrzebujesz do zwycięstwa! (List do Hebrajczyków 4,16)Przeczytaj poniższy zbiór wersetów Biblijnych, napisanych w formie pełnego miłości listu od Boga do ciebie i kliknij na odnośniki do poszczególnych wersetów, by przeczytać, o czym mówi każdy z nich. Pamiętaj, że Bóg jest blisko i jest tobą niesłychanie zainteresowany!Pełen miłości list od Boga do ciebieMoje Dziecko!Być może mnie nie znasz, lecz Ja wiem o tobie wszystko.(Psalm 139,1)Wiem, kiedy siedzisz i wiem, kiedy wstajesz.(Psalm 139,2)Znam wszystkie twoje ścieżki.(Psalm 139,3)Nawet wszystkie twoje włosy na głowie są policzone.(Ew. Mateusza 10,29-31)Ponieważ zostałeś stworzony na mój obraz.(I Księga Mojżeszowa 1,27)We mnie żyjesz, poruszasz się i jesteś.(Dzieje Apostolskie 17,28)Jesteś z mojego rodu.(Dzieje Apostolskie 17,28)Znałem cię, zanim zostałeś poczęty.(Księga Jeremiasza 1,4-5)Wybrałem cię, zanim stworzyłem świat.(List do Efezjan 1,4; 11-12)Nie byłeś pomyłką, gdyż wszystkie twoje dni zostały zapisane w mojej księdze.(Psalm 139,15-16)Dokładnie określiłem czas twoich narodzin i miejsce twojego zamieszkania.(Dzieje Apostolskie 17,26)Zostałeś cudownie stworzony.(Psalm 139,14)Ukształtowałem cię już w łonie twojej matki.(Psalm 139,13)I jestem twoją podporą i pomocą od urodzenia.(Psalm 71,6)Ludzie, którzy mnie nie znają, fałszywie mnie przedstawiają.(Ew. Jana 8,41-44)Nie jestem odległy ani zły, jestem miłością w całej pełni.(I List Jana 4,16)A moim pragnieniem jest okazać ci moją miłość.(I List Jana 3,1)Ponieważ jesteś moim dzieckiem, a Ja jestem twoim Ojcem.(I List Jana 3,1)Oferuję ci więcej, niż twój ziemski ojciec kiedykolwiek byłby w stanie ci dać.(Ew. Mateusza 7,11)Ponieważ jestem doskonałym Ojcem.(Ew. Mateusza 5,48)Wszelkie dobre dary, jakie otrzymujesz, pochodzą z mojej ręki.(List Jakuba 1,17)Ponieważ Ja dbam o ciebie i wypełniam wszystkie twoje potrzeby.(Ew. Mateusza 6,31-33)Mój plan odnośnie twojej przyszłości jest zawsze pełen nadziei.(Księga Jeremiasza 29,11)Ponieważ umiłowałem cię wieczną miłością.(Księga Jeremiasza 31,3)Moje myśli względem ciebie są tak liczne, jak piasek na brzegu morza.(Psalm 139, 17-18)Weselę i raduję się z ciebie niezwykłą radością.(Księga Sofoniasza 3,17)Nigdy nie przestanę czynić dobrze względem ciebie.(Księga Jeremiasza 32,40)Gdyż ty jesteś moją szczególną własnością.(II Księga Mojżeszowa 19,5)Z całego serca i całej duszy pragnę cię postawić na właściwym gruncie.(Księga Jeremiasza 32,41)I chcę ci pokazać rzeczy wielkie i wspaniałe.(Księga Jeremiasza 33,3)Jeśli będziesz mnie szukał z całego swojego serca, znajdziesz mnie.(V Księga Mojżeszowa 4,29)Rozkoszuj się mną, a dam ci to, czego pragnie twoje serce.(Psalm 37,4)Gdyż to ja dałem ci te pragnienia.(List do Filipian 2,13)Potrafię daleko więcej uczynić dla ciebie, niż mógłbyś to sobie wyobrazić.(List do Efezjan 3,20)Ponieważ jestem twoją największą pociechą.(II List do Tesaloniczan 2,16-17)Jestem również Ojcem, który cię pociesza we wszelkich utrapieniach.(II List do Koryntian 1,3-4)Jestem blisko ciebie, kiedy masz złamane serce.(Psalm 34,19)Jak pasterz nosi małe jagnię, tak Ja noszę ciebie blisko mojego serca.(Izajasza 40,11)Pewnego dnia otrę wszelką łzę z twoich oczu.(Objawienie Jana 21,3-4)Zabiorę też wszelki ból, jaki wycierpiałeś tutaj na ziemi.(Objawienie Jana 21,3-4)Jestem twoim Ojcem i miłuję cię tak, jak miłuję swojego Syna, Jezusa.(Ew. Jana 17,23)Gdyż w Jezusie została objawiona moja miłość do ciebie.(Ew. Jana 17,26)A On jest odblaskiem i odbiciem mojej istoty.(List do Hebrajczyków 1,3)Przyszedł, by pokazać, że jestem z tobą, a nie przeciwko tobie.(List do Rzymian 8,31)Oraz by ci powiedzieć, że nie liczę twoich upadków i grzechów.(II List do Koryntian 5,18-19)Jezus umarł, abyśmy – ty i Ja mogli się pojednać.(II List do Koryntian 5, 18-19)Jego śmierć była najwyższym wyrazem mojej miłości względem ciebie.(I List Jana 4,10)Oddałem wszystko, co miłowałem, abym mógł pozyskać twoją miłość.(List do Rzymian 8,31-32)Jeśli przyjmiesz dar, jakim jest mój Syn Jezus, przyjmiesz mnie.(1 Jana 2,23)I nic nigdy nie zdoła odłączyć cię od mojej miłości.(List do Rzymian 8,38-39)Wróć do domu, a ja przygotuję największe przyjęcie, jakie kiedykolwiek widziało niebo.(Ew. Łukasza 15,7)Zawsze byłem twoim Ojcem i na zawsze Nim pozostanę.(List do Efezjan 3,14-15)Moje pytanie brzmi … Czy chcesz być moim dzieckiem? (Ew. Jana 1,12-13)Czekam na Ciebie!(Ew. Łukasza 15,11-32)Twój miłujący Cię Ojciec,Wszechmogący BógPełen miłości list Ojca udostępniony za pozwoleniem Father Heart Communications ©1999
Najlepsza odpowiedź blocked odpowiedział(a) o 17:22: Kochany Boże, kocham Cię i szanuję z całego sercachciałabym Cię podziękować za wszytskie dobre di jakie mi dałeś, za wszystkich dobrych ludzi, których spotkalam na swojej drodze dzięki wszystko naprawdę bardzo Ci dziękuje. Mam plany dotyczące przyszlości. Przecież wiesz. Ale oddaję swoje życie Tobie. Wiem, że dobrze nim ćie, aby nigdynie brakowało mi pieniędzy, abym założyła rodzinę, miała dobrą pracę, by mnie przyjaciele nigdy nie opuścili. Boże daj mi to co najlepsze. córka. Odpowiedzi Panie Boże przepraszam za wszystko co złe uczyniłam Dziękuje za wszystko za te Dobro które nam na dajesz i za miłość proszę o ( tu napisz o co prosisz ) kochany Jezu dziekuje ci za wszystko za to że zawsze mi pomagasz . dziekuje ci za dobrych ludzi których spotkałam w życiu . za wszystki dary które mi dałeś .dzięki ci jezu jesteś moim najlepszym przyjacielem KOCHAM CIĘ Z CAŁE SERDUSZKA SWEGO. Uważasz, że ktoś się myli? lub
list boga do dziecka